Sprawdź konkurs!
/ Bezglutenowe / Marchewka z groszkiem bezglutenowa

Marchewka z groszkiem bezglutenowa

Tatiana Jaworska on 2 marca 2016 - 06:00 in Bezglutenowe, Obiad, Wegetariańskie, Zdrowe odżywianie, Dieta

Wpis ten zrobiłam z myślą o koledze, którego poznałam w klubie, gdzie szlifujemy umiejętność wystąpień publicznych. To ten klub, o którym Michał zrobił podcast z ówczesnym prezesem, Arkiem (tu jest link, aby o tym posłuchać). A wracając do Łukasza, to postanowił zmienić nawyki żywieniowe i szuka pomysłów na potrawy zdrowe oraz takie, które mają smak 🙂

Czuję się bardzo wyróżniona tym, że pyta mnie o zdanie, dlatego pomyślałam, że dobrze będzie zamieścić przepis na jedno z naszych ulubionych super prostych dań, aby mógł do niego zajrzeć.

Wygląda banalnie, powiesz, ale to nie jest zwykła jarzynka marchewkowo-groszkowa. Ona jest niezwykła 🙂 Jest idealna dla tych, którzy lubią tradycyjną polską kuchnię, ale chcieliby aby była zdrowsza. Dlatego nie ma tu mąki jak w tradycyjnym przepisie. Zamiast tego są zmielone orzechy nerkowca. My kupujemy orzechy w internecie, więc nie są tak drogie, jak te ze sklepu. Poza tym w naszej propozycji nie ma mięsa, więc odchodzi jego koszt. Białko jest w groszku 🙂

Jarzynkę tę zjadamy z ziemniakami. Czasami gotujemy je na parze, czasami w mundurkach, a czasami pieczemy w piekarniku. Wyśmienite połączenie.

Składniki na wyjątkową marchewkę z groszkiem bezglutenową:

  • 20 dag marchewki
  • 20 dag groszku
  • 2 szklanki wody
  • pół szklanki orzechów nerkowca
  • 4 łyżki czerwonej soczewicy
  • pół łyżeczki soli kamiennej lub himalajskiej

Obraną marchewkę pokroić w kostkę. Do garnka dać marchewkę i groszek. Po 10 minutach gotowania dodać zmielone orzechy nerkowca oraz zmieloną soczewicę i dobrze zamieszać. My mielimy w młynku do kawy. Dodać sól, zagotować i gotowe.

Zimą można kupić mrożoną mieszankę marchewki z groszkiem. Jest tego 40 dag i wystarcza dla 5 osób.

Smacznego 🙂

Marchewka z groszkiem zdrowa bezglutenowa

Marchewka z groszkiem bezglutenowa

Marchewka z groszkiem zdrowa bezglutenowa

Marchewka z groszkiem bezglutenowa

Marchewka z groszkiem zdrowa bezglutenowa

Marchewka z groszkiem bezglutenowa

Marchewka z groszkiem zdrowa bezglutenowa

Marchewka z groszkiem bezglutenowa

Marchewka z groszkiem zdrowa bezglutenowa

Marchewka z groszkiem bezglutenowa


Źródła informacji

Możesz być na bieżąco z tym, co się dzieje na blogu – zapisz się na newsletter – okienko poniżej. Raz w tygodniu otrzymasz maila z linkami do nowych artykułów bezpośrednio na Twoją skrzynkę pocztową 🙂

Streszczenie
recipe image
Nazwa przepisu
Marchewka z groszkiem bezglutenowa
Opublikowany w
Czas przygotowania
Czas gotowania
Średnia ocena
41star1star1star1stargray Based on 6 Review(s)

8 SKOMENTUJ

Wyślij swoją wiadomość

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 Komentarze
  • 9 sierpnia 2016

    Tatiano i Michale wasza stronka jest super, ponieważ zwracam uwagę na to co wkładam do garnka i czym karmię moją rodzinę wasze przepisy i doświadczenia w żywieniu są dla mnie bardzo pomocne – bardzo dziękuję za waszą pracę:)

    Monika
    Odpowiedz
    • 9 sierpnia 2016

      Bardzo Ci dziękujemy za Twój miły komentarz 🙂 🙂 Pozdrawiamy i życzymy dużo zdrowia 🙂

      Tatiana Jaworska
      Odpowiedz
      • 24 listopada 2016

        Popieram komentarz Moniki. Wasze przepisy są zdrowe,proste, a potrawy z nich są smacznei co dla mnie bardzo ważne, nie trzeba szukać składników na Marsie i w Kosmosie. dziś zrobiłam powyższą marchewkę z groszkiem i przy okazji odkryłam, że dodatek orzechów i soczewicy może być super zabielaczem i zagęszczaczem również do zup, które przestałam gotować i lubić odkąd zrezygnowałam ze śmietany. jeszcze raz dziękuję bardzo za Waszą pracę. mam pytanie; gdzie kupujecie orzechy i bakalie i czy są to produkty w miarę ekologiczne? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam!

        Barbara
        Odpowiedz
        • 24 listopada 2016

          Hurra! Basiu nawet nie wiesz, jak się cieszę, że od nowa polubiłaś zupy. No po prostu super!
          Basiu, a jak Twoje ogólne samopoczucie? Obiecałaś kiedyś, że mi napiszesz 🙂

          Tatiana Jaworska
          Odpowiedz
          • 28 listopada 2016

            Witaj Droga Tatiano! Nie sądziłam że mnie zapamiętasz! Moje samopoczucie jest niestety, nadal do bani, ale to jest efekt odstawienia antydepresantów, które zażywałam ok. 12 lat z przerwami. Mój organizm w tym czasie zaprzestał produkcji neuroprzekaźników i z tego co sama wyczytałam (lekarze, o zgrozo, takiej wiedzy nie posiadają) potrzeba kilku lat na ich odbudowę i dojście do równowagi, przy czym najgorszy jest pierwszy i drugi rok. Tak więc, męczę się z przeróżnymi dolegliwościami już dziewiąty miesiąc i końca nie widać. Czasem jestem tak słaba, że wydaje mi się, że już umieram. Ale wyrzucenie złomu z talerza przyczyniło się do poprawy mojego stanu zdrowia, np. od roku nie boli mnie głowa, nie przeziębiam się notorycznie (zatoki), myślę też, że pomimo tego zespołu odstawiennego jakoś fukcjonuję, chodzę do pracy, zajmuję się chorym synem. Bardzo często korzystam z Waszych przepisów, szczególnie tych szybkich i prostych (czasem nie mam sił nawet coś przyrządzić do jedzenia).
            Jeszcze raz dziękuję Wam za tę witrynę i serdecznie pozdrawiam!

            P.S. Ponawiam pytanie gdzie można kupić dobrej jakości orzechy?

            Barbara
            Odpowiedz
            • 28 listopada 2016

              No tak, pamiętam – orzechy włoskie dostajemy od brata i są super. Laskowe kupujemy na targu. A nerkowca zamawiamy w badapak.pl, nie są niestety ekologiczne, ale najlepsze cenowo.
              Mówią, że powrót do zdrowia trwa tyle miesięcy ile ma się lat. Więc faktycznie nie trwa to krótko. Może pomyśl o oczyszczaniu organizmu. Szybciej pozbędziesz się pozostałości po lekach.
              I muszę przyznać, że jestem pełna podziwu. Chory syn, praca i odstawienie antydepresantów! – dzielna jesteś 🙂
              Nieustająco trzymam kciuki 🙂

              Tatiana Jaworska
              Odpowiedz
              • 29 listopada 2016

                Jeszcze obstawiam u siebie candidę. Od stycznia do marca brałam 5 antybiotyków (na 3 na helikobakter i 2 na przeziębienie. Przeziębienie przeszło0, a mega osłabienie ( od tego czasu ciągłe) przyszło. Do tego odstawienie leków, menopauza, stres i wystarczy. Cały czas myślę o oczyszczaniu, ale póki co nie mam siły i napędu, aby się za to zabrać.

                Barbara
              • 29 listopada 2016

                A zrób sobie domowy test ślinowy na candidę. Może to Cię zmotywuje 😉
                Wcale mnie nie dziwi Twoja niechęć do kolejnego etapu. Ten pierwszy raz zawsze wydaje się najtrudniejszy, ale trzymam kciuki, abyś się do niego przekonała.
                Dobrze, że robisz to, co robisz. Reszta też przyjdzie 🙂

                Tatiana Jaworska
Więcej Niż Zdrowe Odżywianie

Darmowy Bonus!

Zapisz się na News Letter i odbierz DARMOWEGO eBooka z najpopularniejszymi wpisami z bloga!

Nikomu nie będziemy udostępniać Twojego adresu email.