Sprawdź konkurs!
/ Artykuł / Jak taktownie odmawiać niezdrowego jedzenia?

Jak taktownie odmawiać niezdrowego jedzenia?

Michał Jaworski on 21 marca 2016 - 06:00 in Artykuł, Zdrowe odżywianie, Dieta

Jak odmawiać niezdrowego jedzenia? Wybierasz się w odwiedziny do znajomych, na wieczorną imprezę lub na rodzinny obiad. Pół biedy, jeżeli masz jakieś konkretne zalecenia żywieniowe od lekarza, wtedy łatwiej o zrozumienie. Jednak, jeżeli zdrowe odżywianie jest Twoim świadomym wyborem, stylem życia niekoniecznie popieranym przez współbiesiadników, to przyjemna wizyta w łatwy sposób może przerodzić się spektakularny koszmar. Jak taktownie odmawiać niezdrowego jedzenia?

Pomysł na napisanie wpisu na temat radzenia sobie z unikaniem niezdrowego jedzenia w sytuacjach typu „U cioci na imieninach” posunęła mi Joasia, słuchaczka naszych podcastów, które są uzupełnieniem treści publikowanych na tym blogu. Pojawiał się on również w odpowiedziach na ankietę, którą przeprowadzaliśmy na początku 2016 roku. Przez pewien czas zbierałem materiały, jednak bezpośrednim impulsem do napisania tego wpisu była lektura książki Dale Carnegie’go Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi.

Jak odmawiać niezdrowego jedzenia

Jak odmawiać niezdrowego jedzenia

Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi?

Książka Dale Carnegie’go po raz pierwszy została opublikowana w 1937 roku, do tej pory przetłumaczono ją na 37 języków i przeczytało ją ponad 50 milionów ludzi.  Co takiego szczególnego jest w tej książce, że pomimo upływu prawie 80-ciu lat nadal chętnie jest czytana? Kim był i jakie uniwersalne treści zawarł w niej Dale?

Umysł ludzki jest tak skonstruowany, że najbardziej przemawiają do niego przykłady i historie z życia wzięte. Będąc na dowolnej prezentacji, warto zwrócić uwagę na innych słuchaczy. Po pewnym czasie na typowej sali część z nich zajmie się „swoimi” sprawami, np. grzebaniem w smartfonie. Wystarczy jednak, że z ust prowadzącego padną słowa „opowiem teraz historię”, aby głowy wszystkich w magiczny sposób się podniosły w oczekiwaniu na ciąg dalszy. Dobra historia porywa wyobraźnię, jest jak narkotyk, jak tabliczka wykwintnej czekolady od której nie można się oderwać.

Życiorys Dale Carnegie’go to właśnie taka historia – „od pucybuta do milionera”. Syn biednego farmera, chwytający się różnych prac, zaczynając do hodowli trzody chlewnej poprzez nauczanie, występy w teatrze oraz bycie handlowcem.  Każda kolejna praca wzbogacała jego umiejętności radzenia sobie z ludźmi, poznawania ich natury i sprawiania, aby w naturalny sposób w jego towarzystwie dobrze się czuli. Wszystkie te doświadczenia zaowocowały stworzeniem kursu zawodowego dla ludzi prowadzących interesy i napisaniem tej właśnie książki.

Dlaczego ludzie chcą czuć się ważni?

W poniższym paragrafie znajdziesz kilka cytatów zaczerpniętych z tej właśnie książki.

Naturalną potrzebą człowieka jest potrzeba akceptacji. Pisał już o tym w 1943 roku Abracham Maslow, w stworzonej przez niego hierarchii potrzeb, potrzeba miłości i przynależności (akceptacji) znajduje się na czwartym poziomie. Wyżej są już tylko szacunek i samorealizacja. Każdy człowiek intuicyjnie dąży do znalezienia się na jak najwyższym poziomie piramidy. Wtedy mówimy o pełnym szczęściu, o życiu pełnią życia i cieszeniu się z tego co znajduje się wokół nas.

Elementem akceptacji, jest między innymi  aprobata lub uznanie dla wyborów jakie dokonujemy, na przykład w zakresie tego czym się odżywiamy. Każdy z nas chce mieć poczucie, że to co spożywa jest właściwe i w większości przypadków właśnie tak jest. Każdy z nas zapytany o to dlaczego zjada akurat te produkty będzie miał kilka lub kilkanaście doskonałych argumentów potwierdzających to, że postępuje właściwie. I co ciekawe, będzie to mówił jak najbardziej szczerze, bo on w to wierzy i uważa, że w jego konkretnej sytuacji to jest najlepsze możliwe rozwiązanie.

Nasze tak zwane rozumowanie sprowadza się do wynajdowania argumentów, które pozwolą nam wierzyć dalej w to, w co już wierzymy.

Co się w takim razie dzieje, gdy zaczynamy kwestionować czyjeś wybory żywieniowe? To nie musi być bezpośrednia krytyka, choćby nawet możliwie dobrze zawoalowana.  Możemy to zrobić nieumyślnie w sposób pośredni, np.  odmawiając skosztowania pożywienia, które ktoś przygotował.
Taka osoba bardzo łatwo może to odebrać jako „atak” na jego poglądy żywieniowe.  Brutalne wtargnięcie do jego stabilnej strefy komfortu, w której tkwi od lat od czasu do czasu wynajdując nowe argumenty utwierdzające go w przekonaniu, że podąża właściwą ścieżką.

Jesteśmy nieprawdopodobnie wręcz niedbali w kształtowaniu naszych własnych przekonań, ale w momencie, kiedy ktokolwiek chce nam je zabrać, natychmiast wypełnia nas niezłomna wiara w ich słuszność.

Taka osoba najczęściej widzi tylko dwie możliwe opcje: przyznać się przed sobą, że przez lata tkwiła w błędzie, źle się odżywiała, co gorsze nadal tak robi. Albo „na śmierć i życie” bronić swoich poglądów.

Nasza pierwszą reakcją na większość stwierdzeń (które słyszymy od innych) jest ocena lub osąd raczej niż próba zrozumienia, o co idzie.

Jest również trzecia możliwość, podjęcie wysiłku w celu zrozumienia poglądów drugiej osoby. To dotyczy zarówno osoby odżywiającej się tradycyjnie jak również osób, które niedawno coś w swoim odżywianiu zmieniły i widzą pozytywne tego skutki. Takie podejście wymaga wiele taktu i wyczucia.

Nie mam prawa robić ani mówić czegokolwiek, co pomniejsza człowieka w jego własnych oczach. Liczy się nie to, co ja myślę o nim, lecz to, co on myśli o sobie samym.

Wyposażeni w tę podstawową wiedzę o mentalności i schematach działania ludzi przechodzimy do sedna tego wpisu, czyli jak sobie radzić z unikaniem niezdrowej żywności.

Przede wszystkim wyczucie taktu

Wiemy już, że jakiekolwiek zasygnalizowanie, że my postępujemy inaczej, żywimy się innymi produktami przez naszego gospodarza, rozmówcę może zostać odebrane jako atak. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej w przypadku bliskich relacji rodzinnych.

Dla rodzica radykalna zmiana diety dziecka może dodatkowo wywoływać szczerą obawę i troskę o zdrowie dziecka. Czy na pewno to co robisz jest dla Ciebie dobre? Dla takiego rodzica tradycyjna kuchnia jest wszystkim co zna, co stosował przez całe życie, na czym wyrósł i czego nauczył się od swoich rodziców. Czy można takiego rodzica winić za to, że się po prostu szczerze martwi?

Już samo zdanie sobie sprawy z faktu, że inne osoby najczęściej nie mają problemu z Tobą, tylko ze zmianami, które się na ich oczach dzieją, znacznie upraszcza sprawę. Pozwala to nabrać do całej sytuacji trochę dystansu i nie przejmowania się ewentualną krytyką i złośliwymi komentarzami.

To my „ze swoimi butami” wchodzimy do domu gospodarza i to na nas spoczywa obowiązek zadbania o odpowiednią atmosferę sprzyjającą dobremu samopoczuciu zarówno naszego gospodarza jak i nas samych. Ludzie najzwyczajniej w świecie boją się zmian, a szczególnie podejrzliwie patrzą na osoby, które swoim świadectwem mogą podkopać fundamenty na których on budują swoją piramidę zdrowego i szczęśliwego życia.

Dobrym sposobem jest przygotowanie się zawczasu na pytania, dlaczego to jesz lub dlaczego tego akurat nie. Tylko uwaga, to nie może być wywód, który udowodni twojemu gospodarzowi, rodzinie, że to jest jedynie słuszny sposób żywienia a cała reszta ludzi odżywia się niewłaściwie.

Jeśli chcesz mieć wrogów, bądź lepszy od swoich przyjaciół. Lecz jeśli chcesz mieć przyjaciół, pozwól, aby przyjaciele byli lepsi od ciebie.

Przy odrobinie zastanowienia tak możesz dobrać swoje argumenty, abyś Ty miał dobrą wymówkę, dlaczego tego nie jesz jednocześnie, a Twój gospodarz zachował twarz. I zdecydowanie nie chodzi tu o prymitywną i tanią manipulację. Każdy człowiek jest w jakimś aspekcie lepszy od nas samych. Należy tylko to w nim odkryć i go o tym uświadomić.

6 sposobow jak odmawiac niezdrowego jedzenia

Jak odmawiać niezdrowego jedzenia

Oczywiście to nie są uniwersalne rady do zastosowania w każdej sytuacji, bo każda jest inna i może wymagać innego podejścia. Wybrałem najlepsze pomysły spośród tych, przesłane zostały przez naszych czytelników i tych, które my sami stosujemy.

  1. Przygotuj coś własnego do jedzenia – wybierając się w miejsce, gdzie nie mamy pewności, ze do jedzenia będzie coś nam odpowiadającego najprościej jest zabrać jedno lub dwa dania ze sobą.  W Polsce z resztą utarł się zwyczaj, że „z pustą” ręką się nie przychodzi, więc nie powinno to być dla nikogo większym zaskoczeniem. My wybierając się do znajomych zwykle coś przygotowujemy, wtedy raczej stawiamy na bardzo smaczne pewniaki, tak, aby gospodarzom też smakowało. Czasem warto uprzedzić gospodarza, że przyniesiemy ze sobą jakieś ciekawe danie.
  2. Kup zdrowe przekąski – jeżeli nie masz czasu na ugotowanie, albo jest to nagła wizyta przejazdem, zawsze możesz wpaść do dowolnego sklepu spożywczego i kupić owoce albo inne zdrowe przekąski. Inspiracje co ciekawego można ze sobą zabrać znajdziesz we wpisie: Co zdrowego podarować dzieciom w odwiedzinach
  3. Taktownie zorientuj się w sytuacji – jeżeli jesteś z wizytą i nie miałeś okazji zabrać nic zdrowego ze sobą, zobacz czym dysponują gospodarze. Nawet na typowych stołach coraz częściej pojawiają się różnie rodzaje sałaty i sałatki. Jest bardzo prawdopodobne, że przynajmniej jedna lub dwie „przejdą przez sito” weryfikacji zdrowotnej.
  4. Nigdy, ale to nigdy nie krytykuj składu potraw, którymi zostaniesz poczęstowany. Jak nie możesz to po prostu ich nie jedz i tyle! Również ostentacyjne oglądanie etykiet podanych produktów także nie wchodzi w grę. Takie zachowanie to „wyciąganie płachty na byka”. Takie komentarze i zachowania stawiają gospodarza w bardzo niekomfortowej sytuacji, wtedy albo może się przed wszystkimi przyznać, że niezdrowo się odżywia, albo do upadłego będzie bronił swojego stylu odżywiania.
  5. Unikaj rozmów na tematy zdrowego odżywiania. W towarzystwie nie zaczynaj takiego tematu jak również nie angażuj się w rozmowy rozpoczęte na ten temat przez inne osoby. Ludzie obcując z osobą jadającą inaczej, jadającą bardziej zdrowe potrawy niż one, samoistnie zaczynają się tłumaczyć dlaczego to jedzą. To pierwszy krok do dyskusji iż „wszystko, ale z umiarem” to właściwe podejście. Nie chodzi tu oczywiście o brutalne ucinanie tematu, jednak z wyczuciem i taktem odpowiedź na zadane pytanie i najlepiej od razu przekieruj temat rozmowy na inne tory.
  6. Dawaj świadectwo i dobry przykład. Tu wracamy do wątku opisanego na początku tego wpisu. Ludzi najbardziej przekonują historie, prawdziwe historie. Tak było w przypadku Dale Carnegie’go, tak samo będzie w przypadku Twojego zdrowego odżywiania. Nawet wielogodzinne wywody na temat zdrowego odżywiania nie będą tak przekonujące jak pytanie do znajomej: Co robisz, że masz taką gładką skórę? Albo jak wy to robicie, ze Wasze dzieci nie opuściły ani jednego dnia w szkole? Albo, jak Ty to robisz, że nie pijesz kawy a masz ciągle energię do działania? I wiele, wiele innych 🙂

Jak odmawiać niezdrowego jedzenia

Jak odmawiać niezdrowego jedzenia

Na zakończenie – jak odmawiać niezdrowego jedzenia

To nie jest tak, że napisałem taki artykuł i już jestem Alfą i Omegą w radzeniu sobie z taktownym unikaniem jedzenia we wszystkich możliwych sytuacjach. Ciągle eksperymentuję, popełniam błędy ale najważniejsze, aby się nie poddawać i szukać właściwej drogi. Z jednej strony mi jest łatwiej, bo moje podejście do niezdrowej, przetworzonej żywości nie jest aż tak radykalne. W normalnych dniach faktycznie w 100% wystrzegam się wszystkiego co przetworzone, czyli zapakowane w kolorowe pudełko, krótko mówiąc gotowe do spożycia i jest mi z tym dobrze.

Jestem jednak również zwolennikiem tego co napisał Dr Joel Fuhrman  w książce Superodporność. Jak z posiłków czerpać zdrowie. Furman zaleca, aby niezdrowe kalorie stanowiły maksymalnie 10% tego co średnio spożywamy. Dlatego ja, będąc „świętym” przez większość dni z czystym sumieniem pozwalam sobie czasem na coś niezdrowego np. na bazie białej mąki i (o zgrozo!) cukru.

Nie zdarza się to często, myślę, że to są pojedyncze przypadki w skali miesiąca jednak w znakomity sposób ułatwiają utrzymanie dobrej atmosfery właśnie min. podczas spotkań „U cioci na imieninach”.

Z drugiej strony mi również nie udało się uniknąć błędów z niesieniem “kaganka oświaty” i odmawianiem niezdrowego jedzenia. Był okres, w którym tłumaczyłem najbliższym i przyjaciołom, że zdrowe odżywianie, które właśnie zacząłem jest jedyną i najlepsza metodą osiągnięcia trwałego zdrowia. To najprostsza droga do zepsucia i ochłodzenia relacji czy to rodzinnych czy też przyjacielskich. Nikogo na siłę nie można i nie należy zmieniać!

Jednak jest nadzieja, swoim przykładem dając świadectwo, mówiąc mimochodem (sporadycznie i z wyczuciem) o pozytywnych efektach, które udaje nam się osiągać wzbudzamy coraz większe i szczere zainteresowanie. Sami z pozytywnym zaskoczeniem obserwujemy, że nasze zdrowe zwyczaje, zasiane w formie ziarenka, rozrastają się jak winorośle nie tylko w naszej rodzinie ale i w naszym bliższym i dalszym otoczeniu.

Życzę Ci dużo taktu i wyczucia ale również zdrowego rozsądku w unikaniu niezdrowego jedzenia! 🙂

Źródła informacji

Możesz być na bieżąco z tym co się dzieje na blogu zapisz się na newsLetter – okienko poniżej. Raz w tygodniu otrzymasz maila z linkami do nowych artykułów bezpośrednio na Twoją skrzynkę pocztową 🙂

Summary
Jak taktownie odmawiać niezdrowego jedzenia?
Article Name
Jak taktownie odmawiać niezdrowego jedzenia?
Description
Wybierasz się w odwiedziny do znajomych, na wieczorną imprezę lub na rodzinny obiad. Pół biedy, jeżeli masz jakieś konkretne zalecenia żywieniowe od lekarza, wtedy łatwiej o zrozumienie. Jednak, jeżeli zdrowe odżywianie jest Twoim świadomym wyborem, stylem życia niekoniecznie popieranym przez współbiesiadników, to przyjemna wizyta w łatwy sposób może przerodzić się spektakularny koszmar. Jak taktownie odmawiać niezdrowego jedzenia?

3 SKOMENTUJ

Wyślij swoją wiadomość

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 Komentarze
  • 21 marca 2016

    To bardzo trudny i ważny temat, niestety nie do przejścia…. tłumaczenia na nic się zdają niestety.I najlepiej jest taką “inną” osobę publicznie brać pod włos. Doświadczyłam tego. Aż się boję co będzie teraz, bo zaczynam córce rozszerzać dietę (ma 6mcy)… byłam świadkiem jak teściowa dosładzała cukrem rosołek wnukowi “żeby ładnie zjadł”, choć jeszcze wtedy temat mnie nie dotyczył – włos na głowie mi się jeżył….Nie chcę pokłócić się z całą rodziną…i nie chcę słuchać, że przecież nie jestem lekarzem (tak jakby lekarz był wyrocznią i dietetykiem…ehhh)…

    Odpowiedz
    • 21 marca 2016

      Oczywiście każdy przypadek jest inny, jednak z moich obserwacji wynika, że publiczne “branie pod włos” to najprostsza droga do pokłócenia się z rodziną, znajomymi, kimkolwiek, kto jest adresatem takiej krytyki / riposty. Myślę, że dużo lepsze ważnie zrobisz na teściowej jak pokarzesz jej, że córeczka zjada ze smakiem Twoje zdrowe kaszki i zupki. Kilka inspiracji znajdziesz w tym artykule

      Michał Jaworski
      Odpowiedz
      • 10 kwietnia 2019

        Witam. Ja idę najedzona i mówię zgodnie z prawdą że nie jestem głodna, czasem się wykręcam że źle się czuje no i oczywiście zawsze idę z michą fajnej sałatki.
        Chociaż ostatnio ten problem mnie już nie dotyczy bo większość rodziny i znajomych przeciągnęłam na swoją stronę a reszta akceptuje moje jak to nazywają dziwactwa.

        Ola
        Odpowiedz
Więcej Niż Zdrowe Odżywianie