Sprawdź konkurs!
/ Artykuł / Historie czytelników – Jadwiga i Armin

Historie czytelników – Jadwiga i Armin

Nigdy bym nie pomyślała, że roladki z pure i sosikiem zamienię na jaglankę z warzywami. Albo cieplutkie bułeczki z piekarni z masełkiem i marmoladkę oraz kawusię zdradzę z sałatką z awokado, pomidorkami, ogórkiem i chlebkiem gryczanym.

I tak bym mogła wiele wymieniać ile się zmieniło u mnie w tym jednym roku. Najważniejsze, że minęły dolegliwości, choroby się cofają, samopoczucie jest bardzo dobre: z 80-latki, bo tak się czułam – nic mi się nie chciało, byłam ciągle zmęczona – zgubiłam przez rok 50 lat i dlatego serdecznie Tatianie i Michałowi za to chcę podziękować. Choć dziś mam 52 lata, nie czuję tego, wszystko jest kolorowe i piękne, jak potrawy z Więcej Niż Zdrowe Odżywianie. Ważę 66 kg przy wzroście 161 cm. Jest to optymalna waga dla mnie. Nie przybieram na wadze i nie chudnę bez względu na to, co robię. A jeszcze rok temu ważyłam o 15 kg więcej!

Przed dwoma laty znaleźli u mnie guz w głowie, a moja mama zmarła na nowotwór mózgu, dlatego nic nie chciałam zrobić, co lekarze proponowali. Ponieważ przez rok byłam w Insbrucku w klinice, naoglądałam się chorych na raka głowy i nie chciałam tak cierpieć.

Wolałam by wszystko potoczyło się szybko i koniec.

Ale moja dietoterapeutka Agnieszka Biernat powiedziała, że jest szansa, że muszę się oczyszczać, że mam się nie załamywać i podjąć walkę. Powiedziała: “Przynajmniej jesteś winna swoim dzieciom, aby zrobić wszystko, by się ratować”.

Zrobiłam pierwiastkowe badanie włosa, test na nietolerancje pokarmowe i zaczęłam się oczyszczać. Zrezygnowałam na rok z mięsa, glutenu. Nabiał zastępuję mlekiem kokosowym, migdałowym, ryżowym. Nie jem smażonych potraw i słodyczy nie pochłaniam jak kiedyś. Zrezygnowałam z mięsa, nabiału i tego czego nie tolerowałam, czyli glutenu, imbiru, drożdży. Zaczęłam przechodzić kolejne programy oczyszczania organizmu: jaglany detoks, oczyszczanie warzywno-owocowe, odrobaczanie i to dało początek polepszającemu się samopoczuciu. Przestała mnie ciągle boleć głowa. Zniknęły 3-dniowe migreny, zajady, bóle żołądka, jelit. Moja pamięć zaczęła wracać, włosy odrastać, bóle stawów zmniejszyły się o 70 procent. Anginy i problemy z zatokami już mnie nie prześladują, hemoroidy się pochowały, bez odchudzania zgubiłam 15 kg. A co najważniejsze – guz po 1,5 roku zniknął!

Historie czytelników - Jadwiga i Armin

Historie czytelników – Jadwiga i Armin

Na początku znajomi i rodzina mieli mnie za nawiedzoną.

Bo nikomu nie powiedziałam, z jak wielkim problemem się zmagam. Przeczytałam masę książek, sama kombinowałam posiłki, które raz lepiej raz gorzej wychodziły. Ale od roku już się nie boję, co mam ugotować, bo mam tak wspaniałych ludzi jak Tatiana i Michał. Oni robią super robotę, dlatego z serca wszystkim polecam właśnie ich kursy i detoksy. To z nimi i z grupą wsparcia udało się porozmawiać o moich problemach. Grupa wsparcia to coś bezcennego. Każdy spieszy z pomocną dłonią. Tam są osoby tylko wyjątkowe, każdy z czymś walczy, wielu z nich jestem wdzięczna. W jedności siła. Gdyby nie cały skład tej drużyny prowadzonej przez Tatianę i Michała, to nie wiem czy byłabym tak wytrwała i tak dzielna. Podczas kursów nigdy nie byłam głodna, nawet nie mogłam przejeść wszystkich zaproponowanych potraw, a z każdym dniem czułam się coraz silniejsza.

Od 7 lat bardzo interesuję się zdrowym odżywianiem.

Ale to i tak nie pomogło mi nie zachorować, bo najgorszy jest stres, potem odżywianie, potem nawadnianie. Od 10 lat walczyłam z niestrawnością. Do tego doszło jeszcze parę poważnych problemów zdrowotnych. Zamiast coraz zdrowsi byliśmy z moim partnerem coraz bardziej zmęczeni, a lekarze zapisywali nam coraz więcej tabletek.

Jak wcześniej wspomniałam moja mama zmarła na raka mózgu. Dałam te badania w Insbrucku do odczytania profesorowi, który mi powiedział, że jeśli coś się w głowie dzieje, to najczęściej są to toksyny, które są wydalane przez pasożyty. Dlatego podjęłam się odrobaczania organizmu. Po odrobaczaniu poczułam się jak nowo narodzona, a siły mam za trzech. Ja i mój partner jesteśmy bardzo zadowoleni, że podjęliśmy się odrobaczania połączonego z jaglanym detoksem. Dostaliśmy mnóstwo sił witalnych i pozbyłam się całkowicie depresji. Depresja zaczyna się w jelitach, więc od nich trzeba zacząć.

Mój partner Armin był w najlepszej klinice.

Brał po 7 tabletek na raz, miał problemy z sercem oraz ciśnieniem, za wysoki cholesterol, na który dostał statyny. Po nich wędrował od lekarza do lekarza, nie mógł utrzymać równowagi. Leczony w klinice w Monachium przekonał się, że profesorowie też mogą się mylić. Największą radością jego jest jak uszykuje kolację, a przez 56 lat nigdy nie gotował. Tak cierpliwość popłaca. Jest pod wrażeniem tego, co osiągnął, a do tego stracił 8 nadmiarowych kg. Przeliczyłam też wydatki na jedzenie i widzę, że po zmianach w kuchni kosztuje mnie ono o wiele mniej.

Teraz po roku czasu znajomości z Tatianą i Michałem udało nam się wszystko opanować. ARMIN NIE BIERZE ŻADNYCH TABLETEK i nie ma z niczym problemu! Nie powiem, że podchodziłam z radością do pierwszego detoksu, ale jak się okazało, to była sama przyjemność. Dlatego bez obaw podjęliśmy decyzję o odrobaczaniu. Okazało się, że to wcale nie tak ciężkie wyzwanie. Byliśmy otoczeni wspaniałą opieką.

Historie czytelników - Jadwiga i Armin

Historie czytelników – Jadwiga i Armin

Zrobiłam to przede wszystkim dla siebie.

Mam dzieci i czwórkę cudownych wnucząt, ale zrobiłam to dla siebie, by inni nie cierpieli ze względu na moje słabości. Jeśli chcesz się wyleczyć, bardzo ważne jest od czegoś zacząć. Musisz dojść do momentu, w którym ustalisz, co jest dla Ciebie ważne. Jeśli będziesz myśleć tylko negatywnie, nic nie jesteś w stanie zrobić, przegrasz walkę, zanim zaczniesz walczyć. Musisz wierzyć w to, co chcesz osiągnąć. Masz cel w życiu. Zastanów się co się stanie z Twoimi bliskimi jeśli choroba Cię położy. Czy będzie im lekko? Kto pomoże im w problemach, kto wysłucha, kto poda ciepłą dłoń, na czyim ramieniu się wypłaczą, komu pokarzą swoje super oceny, kto zajmie się wnukami, które będą Ci dane? Nikt inny, Ty jesteś najważniejszą osobą dla siebie i innych. Moje motto to: jesteś tyle wart ile możesz zrobić dla siebie i innych. Zmień, co zmienić możesz, a czego zmienić nie możesz, naucz się akceptować.

Czasami warto upaść by znów się podnieść.

Kiedyś chodziłam do psychologa by mi pomógł. Podczas trzeciej wizyty wyzwała mnie, że chcę zrzucić całą odpowiedzialność na innych i jeśli nie wezmę w swoje ręce mojego życia, to nikt mi nie pomoże. Można sobie wyobrazić moje rozczarowanie i złość. Ale kiedy ustały emocje, przeanalizowałam jej słowa, zrozumiałam je i doszłam do takich samych spostrzeżeń, kiedy opiekowałam się osobami chorymi. Nie mogłam ich czasami zrozumieć, dlaczego nic nie robią, aby sobie pomóc. Dlatego zaczęłam studiować psychologię, by zrozumieć ludzi i siebie. Dziś już nie potrafię się nad sobą litować. Jestem bardzo wymagająca i zdyscyplinowana, choć naprawdę nie było lekko. Mi się udało i TOBIE też się uda.

Wszystko jest możliwe, ale jeśli nie podejmiesz walki, to nigdy nie będziesz wiedzieć, czy to miało sens. Więc przestań dokarmiać cukrem i białkiem swoje choroby, a zacznij je głodzić. Jak mówił Sergiej Batieczko – lekarze nie powinni stawiać diagnoz i szukać, co się dzieje i gdzie, by straszyć ludzi. Oni powinni zając się całym ciałem, bo to całe ciało pokazuje, że nie chce się pogodzić z tym, jak je traktujesz. Więc zacznij szanować siebie i swoje ciało, a ono Ci podziękuje.

Nie za bardzo wierzę w choroby genetyczne, tylko w odżywianie.

Przecież w rodzinie jemy wszyscy to samo, a potem na to samo chorujemy i mówią nam, że to genetyczne. Tak jak sama nazwa wskazuje nowotwór czyli tworzy się w organizmie NOWYtwór, a nie GENOtwór. Więc mi mówili lekarze swoje, a ja szukałam odpowiedzi u innych lekarzy. Jak mi jeden odpowiedział na mój problem, to pytałam innych, czy to możliwe, a oni albo potwierdzali albo zaprzeczali. Więc wyrzuć z głowy słowa lekarzy, którzy Cię zdołowali, mówiąc, że tak już będzie i pokaż im, że nie mieli racji. Dasz radę. Dasz radę, zrób odrobaczanie, lepiej na tym wyjdziesz. Od tego bym zaczęła i nie słuchaj, że choroba (w tym rak) to wyrok. To znak, że musisz coś zrobić. Że musisz zacząć działać.

Przez te dwa lata wiele się nauczyłam nie tylko obserwując siebie ale i innych. Jeśli lekarz odkrywa u nas chorobę, to znaczy że dotychczasowe nasze życie prowadziliśmy źle, więc nie pytajmy się dlaczego to nas spotkało lub dlaczego ja? Zamiast tego zapytajmy się co robiliśmy źle, co naszemu organizmowi nie pasuje, że się tak bardzo na nas obraża i serwuje nam taką czy inną chorobę. Czy chorujemy, bo potrzebujemy tych lekarstw, które nam przepisuje lekarz? A może dlatego, że nie słuchamy naszego organizmu, kiedy zaczyna się buntować? Więc najpierw uciszamy go małymi dawkami, potem coraz mocniejszymi lekarstwami, a kiedy organizm się wścieknie i pokazuje nam dalej, że błądzimy, to albo możemy zmienić wszystko i się zdyscyplinować, albo oddać nasze zdrowie i życie w inne ręce nawet nie zastanawiając się, czy tej osobie na nas zależy, czy może ma takich przypadków tysiące i nie zrobi różnicy jeden mniej albo więcej.

Wiem jedno, gdybym sama nie chciała, nikt inny by tego za mnie nie dokonał.

Moje życie mogłoby się potoczyć całkiem inaczej. Czy wówczas byłby ktoś winien? Na pewno nie. Ktokolwiek z lekarzy straciłby coś? Na pewno nie. A CZY MOJA RODZINA poczułaby stratę mnie?… Dlatego nic innego nie pozostaje tylko zmieniać to, co zmieniać możemy. A przecież możemy tak wiele, wystarczy spotkać na drodze osoby, którym zależy, które na własnym przykładzie zauważyli, że odżywianie ma wielki wpływ na to, co będzie dalej i czy będzie coś dalej? Tatiana i Michał, Agnieszka – to osoby, którym dziękuję za to „dalej. A jeśli masz jeszcze wątpliwości, to posłuchaj podcastów i spróbuj choć raz przejść oczyszczanie z Więcej Niż Zdrowe Odżywianie, a zobaczysz, że będziesz następną osobą, która swoją historię tu opowie.

  Autorka artykułu (gościnnie): Jadwiga Nowaczyk –  kobieta, która zmieniła życie swoje i swojego partnera zmieniając podejście do odżywiania.

Od czego masz zacząć swoją drogę? Na początek zacznij od bezpłatnego eBook’a:

„6 kroków do zdrowego odżywiania”

 


Bezpłatny eBook, a w nim:

 

1. Nasza historia – co nam dała zmiana odżywiania.
2. Co musisz zrobić zanim zaczniesz zmiany.
3. Produkty, które powinny zniknąć z kuchni.
4. Co w zamian? Zdrowe zamienniki.
5. Co się stanie, jeżeli nic nie zrobisz.

6. Jak zrobić to szybciej i łatwiej.

9 SKOMENTUJ

Wyślij swoją wiadomość

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 Komentarze
  • 22 stycznia 2018

    Super! Gratuluję Pani Jadwidze wytrwałości w walce o siebie i partnera. To cudownie słyszeć takie historie. Oby ich było jak najwięcej!

    Beata
    Odpowiedz
    • 22 stycznia 2018

      Ja to jestem zachwycona tą historią. Teraz czekam na Waszą 🙂

      Tatiana Jaworska
      Odpowiedz
  • 23 stycznia 2018

    Witam, jak można skontaktować się z Panią Agnieszką Biernat, jest nieco bałaganu w internecie i nie jestem w stanie ustalić, która jest prawdziwa. Dziękuję i pozdrawiam.

    Anna Święcicka
    Odpowiedz
    • 24 stycznia 2018

      Hej Aniu, Jadwiga napisała mi, że znajdziesz filmy z Agnieszką na youtube.

      Tatiana Jaworska
      Odpowiedz
  • 23 stycznia 2018

    Ciekaw jestem czy to kwestia zdrowego jedzenia czy samej wiary w skuteczność takiego sposobu życia.

    Odpowiedz
    • 24 stycznia 2018

      Gdyby ktoś na Jadwidze wprowadzał zmiany, a Ona by w nie nie wierzyła, to myślę, że odniosłaby mierny skutek. Zatem wiara w to, co się robi daje bardzo dużo. Ale dla kontrastu wyobraź sobie, że wierzysz, ale nic nie robisz. Czy myślisz, że odniosłaby taki skutek? Chyba nie. Czyli jedno z drugim musi iść w parze. Ale też wyobraź sobie, że masz guza. Jak myślisz, co wówczas jesteś przekonany, że samo przejdzie, czy raczej czarno to widzisz. Nawet sama Jadwiga napisała: “nic nie chciałam zrobić, co lekarze proponowali. Ponieważ przez rok byłam w Insbrucku w klinice, naoglądałam się chorych na raka głowy i nie chciałam tak cierpieć. Wolałam by wszystko potoczyło się szybko i koniec.” Tutaj raczej sama wiara nie pomogła. 🙂

      Tatiana Jaworska
      Odpowiedz
  • 25 stycznia 2018

    Serdeczne gratulacje dla pani Jadwigi! Ja też kiedyś przeszłam podobną drogę… Podobna diagnoza oraz to samo intuicyjne zacięcie i silna wola walki o zdrowie… wraz ze zmianą stylu życia oraz radykalną zmianą diety. I też lekarze bardzo mnie dołowali i nadal to robią (ale to już nie robi na mnie wrażenia!) chociaż wyniki badań są b.dobre a ja czuję się jakby wróciła mi młodość i witalność. Zapomniałam o chorobie i depresji a kocham żyć! Otoczenie mówi mi że jestem dla nich wspaniałą inspiracją oraz żywym zaprzeczeniem tego jak lekarze mogą się mylić w swoich pochopnych opiniach.
    Potwierdzam,że detox i właściwa, indywidualnie dobrana dieta, ruch i wdzięczność za wszystko to podstawowe filary powrotu do zdrowia i radości życia!

    Iga
    Odpowiedz
    • 26 stycznia 2018

      Nie damy się, nie damy! 😉
      Dziękuję Ci Iga. A może chciałabyś, aby artykuł o Tobie się pojawił?

      Tatiana Jaworska
      Odpowiedz
Więcej Niż Zdrowe Odżywianie