Sprawdź konkurs!
/ Zdrowe odżywianie, Dieta / Żywienie niemowląt 5-7 miesiąc – zdrowe kaszki

Żywienie niemowląt 5-7 miesiąc – zdrowe kaszki

Tatiana Jaworska on 3 czerwca 2015 - 06:00 in Zdrowe odżywianie, Dieta, Żywienie dzieci, Żywienie niemowląt

Już od momentu pierwszego podania jedzenie kaszek z owocami Ksawerkowi nie sprawiało najmniejszego problemu – z apetytem zjadał odpowiednią porcję. Kaszki podawałam na śniadanie i kolację. W obu przypadkach były z owocami, bez mleka modyfikowanego. Warzywa dostawał podczas obiadu i przekąsek.

W 5. miesiącu kaszki były bardzo proste. Ksawerek w tym wieku dostawał kleik lub kaszkę, a do tego owoc ze słoiczka albo kupiony w sklepie eko i ugotowany. Jak pisałam we wprowadzeniu do żywienia niemowląt, nie kupowałam i nie kupuję gotowych kaszek smakowych, ze względu na dodawane do nich składniki. Wyjątkiem są kaszki, które kupuję w sklepie eko, ponieważ w ich składzie jest tylko kaszka bez dodatków typu cukier. Zamiast tego łączyłam kleik kukurydziany lub ryżowy z owocem. Kaszki były o konsystencji bardzo kremowej.

Nie było jeszcze dużej różnorodności, ponieważ wprowadzanie pokarmów jest dość powolne: podawałam kilka łyżeczek kaszki i obserwowałam, jak organizm dziecka na nie reaguje, a tu już pojawił się 6. miesiąc. Co kilka dni dodawałam do kaszki pół łyżeczki kaszy manny, aby przyzwyczajać organizm dziecka do glutenu (jak radzi schemat żywienia niemowląt). Szerzej opisałam to w artykule poświęconym wprowadzaniu pokarmów. W sklepie eko kupiłam również kaszkę wielozbożową z pełnego przemiału i podawałam dziecku zamiast manny od 6. miesiąca.

W 6. miesiącu dodawałam kolejne owoce według rozpiski podanej w artykule o kolejności wprowadzania pokarmów. W tym miesiącu mogłam już podać kilka nowych owoców, a podstawą nie były już tylko kleiki, ale pojawiła się kasza jaglana i ryż brązowy. Tempo wprowadzania nowych owoców nadal nie było duże ze względu na pojawiające się uczulenia na np. banana, czy marchewkę podaną podczas obiadu.

Kaszki miały kremową konsystencję, ale były gęstsze w porównaniu do tych w 5. miesiącu. Do tego, pod koniec 6. miesiąca jabłko blendowałam ze skórką i nie gotowałam go, ponieważ w tym czasie można już wprowadzić surowe jabłka oraz jagody. Jabłka podawałam ze skórką przy czym kupowałam je w sklepie eko. Gdy kupowałam jabłka podejrzane o to, że były pryskane, myłam je dokładnie i obierałam ze skórki.

W 7. miesiącu kaszki były już zdecydowanie papkowatej konsystencji. Kaszy jaglanej, płatków jaglanych, ryżowych już nie blendowałam. Dziecko zaczęło naukę gryzienia, a właściwie rozgniatania pokarmów o podniebienie. Czasem bywało to trudne, bo jedzenie mu utykało, ale dawał radę.

Kaszki

Wymyślanie kaszek w tych miesiącach było bardzo przyjemne, choć zawsze musiałam pamiętać, aby nie dać mu nowego składnika za dużo.

Przykładowe zestawienia dla 5-miesięcznego dziecka są bardzo proste: 

  1. 3 łyżeczki kleiku ryżowego, 80 ml wody, 2 łyżki jabłka
  2. 3 łyżeczki kleiku kukurydzianego, 80 ml wody, 2 łyżki gruszki
  3. 2 łyżki kaszki ryżowej, 80 ml wody, 2 łyżki dyni
  4. 2 łyżki płatków ryżowych, 80 ml wody, 2 łyżki jabłka, 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego siemienia lnianego dodanego pod koniec gotowania

Kleiku (bezsmakowego) przygotowywałam 100 ml wg przepisu na opakowaniu i dodawałam owoc ze słoiczka. Dynię zamrożoną poprzedniego lata gotowałam w wodzie 10 minut, blendowałam i dodawałam do kleiku zrobionego na wodzie od gotowania dyni  – nic nie może się zmarnować ;-).

Do połowy 6. miesiąca wszystko podawałam ugotowane i zblendowane na gładką masę. Surowe jabłka i jagody można podawać dopiero pod koniec 6 miesiąca. Inne owoce generalnie od 7. miesiąca, ale nie wszystkie, więc zaglądam do rozpiski podanej tu.

Jabłko ugotowane działa lekko zapierająco, zaś jabłko (oraz jagoda) surowe rozluźniająco.

IMG_2661_logo

Kilka przepisów na kaszki od 6. miesiąca

Takie kaszki moje dziecko jada od 6. miesiąca tylko proporcje składników się zwiększają.

Kaszka z kaszy jaglanej

  • pół szklanki wody
  • 2 łyżki kaszy jaglanej
  • 1 suszona śliwka
  • pół gruszki
  • pół łyżeczki cynamonu

Kaszę płuczę w ciepłej wodzie i gotuję 20 minut ze śliwką. W tym czasie blenduję gruszkę razem ze skórką z 3 łyżkami wody od gotowania kaszy i dodaję do kaszy pod koniec gotowania, aby się sparzyła. Od siódmego miesiąca gruszki już nie sparzam. Podaję wystudzone.

IMG_2644_logo

Kaszka z kaszy jaglanej

  • pół szklanki wody
  • 2 łyżki kaszy jaglanej
  • 1 suszona morela
  • pół jabłka
  • pół łyżeczki siemienia lnianego

Kaszę płuczę w ciepłej wodzie i gotuję 20 minut z morelą. Pod koniec gotowania dodaję siemię lniane i zagotowuję. W tym czasie blenduję jabłko razem ze skórką z 3 łyżkami wody od gotowania kaszy. Po ugotowaniu kaszy mieszam i podaję wystudzone.

Kaszę jaglaną, aby nie miała gorzkiego smaku po ugotowaniu, należy przed gotowaniem wypłukać pod ciepłą bieżącą wodą.

Kaszka z ryżu brązowego

  • pół szklanki wody
  • 3 łyżki ryżu brązowego
  • 6 wiśni
  • 1 suszona morela
  • pół łyżeczki siemienia lnianego

Ryż gotuję 30 minut z morelą. Siemię lniane dodaję pod koniec gotowania i zagotowuję. Wiśnie blenduję bardzo dokładnie, aby skórki od wiśni się dobrze zmiksowały. Dodaję ryż i blenduję około 2 sekund, aby ryż był tylko trochę rozdrobniony. Nie jest tak miękki jak kasza jaglana, aby dziecko mogło rozgnieść go o podniebienie.

Kaszka z makaronu ryżowego:

  • pół szklanki wody
  • garść makaronu ryżowego (który ma w składzie tylko mąkę ryżową i wodę)
  • 10 porzeczek (np. mrożonych)
  • pół banana
  • pół łyżeczki sezamu

Makaronu wg przepisu na opakowaniu właściwie się nie gotuje, jednak ja na wrzącą wodę wrzucam makaron, banan oraz mrożone porzeczki i zagotowuję, wyłączam gaz i zostawiam po przykryciem. Po 3 minutach delikatnie blenduję z sezamem i podaję ostudzone.

IMG_2759_logo

Kaszka z płatków ryżowych i quinoa:

  • pół szklanki wody
  • 3 łyżki płatków ryżowych
  • 1 łyżeczka quinoa
  • pół banana
  • pół gruszki
  • pół łyżeczki cynamonu

Na wrzątek wrzucam quinoa i gotuję 10 minut, po czym dodaję płatki ryżowe i gotuję 5 minut. Pod koniec gotowania dodaję gruszkę i banana na 2 minuty, aby się sparzyły. Po ugotowaniu wszystko blenduję i podaję wystudzone.

Można tak tworzyć i tworzyć, limitem jest wyobraźnia rodzica 🙂

Maluszkom życzę smacznego i na zdrowie!

Źródła informacji

Możesz być na bieżąco z tym, co się dzieje na blogu – zapisz się newsLetter – okienko poniżej. Raz w tygodniu otrzymasz maila z linkami do nowych artykułów bezpośrednio na Twoją skrzynkę pocztową 🙂

 

37 SKOMENTUJ

Wyślij swoją wiadomość

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

37 Komentarze
                                Więcej Niż Zdrowe Odżywianie