Sprawdź konkurs!
/ Artykuł / 4 efekty mojego oczyszczania organizmu

4 efekty mojego oczyszczania organizmu

Do różnych podziałów ludzi można dodać jeszcze jeden. Tych którzy nie wierzą w oczyszczanie organizmu i tych, którzy twierdzą, że przeniosło ono ich życie i zdrowie do zupełnie innego wymiaru. Jest jeszcze trzecia grupa, Ci, którzy się przyglądają i zastanawiają…


Ja przeszedłem wszystkie te etapy, zacząłem od bycia sceptykiem – łatwo jest krytykować coś czego nie rozumiemy. Potem długo się zastanawiałem, dużo czytałem, starałem się nawet coś o tym mówić, ale nigdy nie próbowałem… To było kilka lat temu, a dzisiaj z tej relacji dowiesz się jak wyglądało i co osiągnąłem dzięki kolejnemu już mojemu naturalnemu oczyszczaniu organizmu.

Dlaczego zdecydowałem się na oczyszczanie?

Już od kilku lat przywiązuję dużą wagę do tego co jem, swoją dietę opieram o produkty nieprzetworzone – najlepiej pochodzące z obszaru, w którym mieszkam i żyję – czyli nasze polskie. Uprawiam umiarkowaną aktywność fizyczną (to akurat zacząłem zupełnie niedawno) i dobrze się czuję. Dlaczego więc przechodzę dietę oczyszczającą?

Otóż każdego dnia nasz organizm tworzy toksyny – to jest zupełnie naturalne. Toksyny powstają na przykład podczas metabolizmu składników odżywczych przez nasze komórki. Dodatkowym źródłem toksyn są zanieczyszczenia, które każdego dnia wchłaniamy z powietrzem, pożywieniem (nawet produkty eco nie są wolne od pestycydów). Organizm człowieka jest doskonale na nie przygotowany, posiada naturalne filtry (wątroba, płuca, nerki), które te toksyny wychwytują i wydalają przez skórę (pot), płuca (oddech) lub w toalecie (kał, mocz).

Oczyszczanie organizmu

Oczyszczanie organizmu

Jednak z czasem te mechanizmy stają się coraz mniej wydajne, albo inaczej mówiąc ilość toksyn, która powstaje jest zbyt duża, aby móc je wszystkie na bieżąco wydalać. Wtedy toksyny te kumulują się w organizmie, np. w tkance tłuszczowej, ale nie tylko.

Oczyszczanie organizmu, np. w formie okresowego postu warzywno-owocowego umożliwia właśnie pozbycie się tych wszystkich (albo większości) nagromadzonych toksyn i zaczęcie jakby „od zera” z „czystą kartą”.

Na czym polega oczyszczanie organizmu?

Oczyszczanie warzywno-owocowe jest formą postu, dlatego, że w tym okresie spożywamy naprawdę niewielką ilość kalorii. Jednak zdecydowanie nie jest to restrykcyjna dieta, podczas której ciągle czujemy głód. Jest dokładnie odwrotnie – przez zdecydowaną większość oczyszczania warzywno-owocowego zupełnie nie odczuwa się głodu. Dlaczego?

Organizm człowieka jest przez naturę doskonale przygotowany do okresowych postów. W dawnych czasach (a nawet i zupełnie niedawno, szczególnie na przednówku) ludzie często głodowali – gdy był nieurodzaj, gdy nie upolowali zwierzyny, gdy zostali ograbieni itd. W takich okresach przysadka mózgowa regulująca poczucie głodu wyłącza jego odczuwanie.

Nie czujemy głodu, a organizm przechodzi na tzw. odżywianie wewnętrzne, podczas którego niezbędną do życia energię pozyskuje z zasobów, które wcześniej sobie zgromadził (zazwyczaj tłuszcz). Uwolnione kwasy tłuszczowe bezpośrednio przenikają do jelita, odżywiając organizm, a my zupełnie w tym okresie nie odczuwamy głodu. Mamy dużo energii do pracy i życia.

Właśnie ten mechanizm jest wykorzystywany podczas okresowych postów, zwanych dietami oczyszczającymi. Jednak to nie wszystko, bo przecież nie chodzi nam tylko o spalenie nadmiaru zgromadzonych przez tłuste lata – czyli normalne życie większości osób – zapasów.
Chodzi nam również o udrożnienie naszych naturalnych mechanizmów oczyszczania organizmu – wątroba, nerki, skóra.

Jak tego dokonujemy?

Poprzez dostarczenie w tym okresie ogromnej dawki bioaktywnych, odżywczych posiłków.

Oczyszczanie organizmu

Oczyszczanie organizmu

Pokarmy jadane podczas oczyszczającej diety warzywno-owocowej są bardzo bogate w mikroelementy – witaminy, enzymy, fitoskładniki, minerały. Jednocześnie bardzo ubogie w makroelementy – białko, tłuszcz, węglowodany. Dzięki temu w kosmiczny niemalże sposób w tym okresie odżywiamy nasze ciało w bioaktywne składniki i dostarczamy na tyle mało kalorii (od 400 do 800), aby organizm traktował to jako okres postu i był w trybie odżywiania wewnętrznego.

Bardzo ważne jest, aby w tym okresie ściśle trzymać się zaleceń diety i nie podjadać bogatymi w kalorie pokarmami. Istnieje bowiem ryzyko, że organizm będzie przestawiał się wtedy na odżywianie zewnętrzne, co może doprowadzić do uczucia głodu i niedoborów.
Właśnie połączanie tych dwóch czynników tj. bycie w trybie odżywiania wewnętrznego (endogennego) i dostarczanie olbrzymich ilości mikroelementów jest sednem diety oczyszczającej.

Naszą polską pionierką tej diety jest Dr Ewa Dąbrowska, która stosując swoją „marchewkową” terapię (ponieważ  w czasach, gdy zaczynała wybór warzyw był skromny) wyleczyła wielu pacjentów ze stanów, w których konwencjonalna medycyna rozkładała ręce.

Jednak to ciągle nie wszystko.

Podczas odżywiania wewnętrznego, gdy organizm spala zgromadzone wcześniej zapasy, nie pozbywamy się jedynie tłuszczu. Podczas zużywania zgromadzonych wcześniej zasobów zachowana jest „hierarchia ważności”. Organizm zaczyna od najmniej mu potrzebnych zapasów. W pierwszej kolejności zużyte zostają złogi, nadmiary, komórki zestarzałe i zwyrodnienia. W ten sposób organizm oczyszcza się i odmładza.

Jakie efekty udało mi się osiągnąć?

1. Płaski brzuch i zmniejszenie wagi.

To pierwszy i najbardziej widoczny efekt diety oczyszczającej. Oczywiście w takim oczyszczaniu nie chodzi o odchudzanie się – to jest miły „efekt uboczny”. W pierwszych dniach oczyszczania waga spada najbardziej, bo organizm pozbywa się zalegających treści jelitowych. Utrata wagi jest proporcjonalna do wagi danej osoby, w pierwszym tygodniu traci się 2-4 kg a w drugim 1-2 kg wagi.

Zmniejszenie obwodu brzucha wiąże się po części z opróżnieniem jelit, ale nie tylko. Nasz wspaniały organizm w okresach prosperity tworzy zapasy na chude lata. Takie lata obecnie nie występują, stąd potrzeba okresowych postów. Zapasy w formie tłuszczu gromadzi w różnych częściach ciała. Jednym z nich jest tłuszcz trzewny osadzający się na narządach wewnętrznych, głównie jelitach (szczególnie widoczne u mężczyzn, tzw. „mięsień piwny”). Podczas postu warzywno-owocowego jest on spalany w pierwszej kolejności, dlatego zmniejszenie się brzucha jest widoczne bardzo szybko.

Moja waga podczas dwutygodniowego postu warzywno-owocowego wyglądała następująco:

oczyszczanie_waga

Po dość szybkim spadku wagi na początku nastąpiło zatrzymanie. W moim przypadku to zatrzymanie spadku wagi było „na życzenie”. Obecnie jestem osobą dość szczupłą (chociaż nie zawsze tak było, możesz o tym posłuchać w tym podcaście) i zupełnie nie zależało mi na dalszym chudnięciu. Dlatego w drugim tygodniu oczyszczania zdecydowanie zwiększyłem ilość zjadanych pokarmów. Szczególnie upodobałem sobie zupy, potrafiłem zarówno na śniadanie jak i obiad zjeść po 1 litrze zupy. Dzięki temu w drugiej fazie oczyszczania nie schudłem aż tak wyraźnie.

Ostanie dwa dni to faza wychodzenia, podczas której zacząłem do swojej diety wprowadzać kolejne grupy pokarmów.

Przed oczyszczaniem nie miałem szczególnie dużego brzucha, ale podczas całego oczyszczania obwód mojego pasa zmniejszył się jeszcze o 2 dziurki paska, czyli o 6 cm.

2. Nawodnienie organizmu.

Większość osób nie zdaje sobie sprawy, że przez większość swojego życia jest odwodniona. Dlaczego tego nie czujemy? Ponieważ nasz wspaniały organizm potrafi sobie z tym radzić. Niezbędną do życia wodę przesuwa z miejsc, w których jest ona mniej potrzebna (zaczyna od kości) do obszarów, w których jest niezbędna (np. krew). W ten sposób możemy funkcjonować latami zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy.

Jednak odwodniony organizm nie działa w pełni swoich możliwości. Aby efektywnie w naturalny sposób usuwać wspomniane wcześniej toksyny potrzebny jest nośnik, w którym zostaną one rozpuszczone i wydalone z organizmu. O nerkach wszyscy pewnie pamiętają nawet z lekcji biologii, że bez wody nie są w stanie funkcjonować. Jednak prawdziwy problem zaczyna się dużo wcześniej – na etapie komórek naszego organizmu.

Odwodniona, zbyt gęsta krew, nie jest w stanie docierać do najdalszych zakątków naszego organizmu, a tym samym część komórek jest niedożywiona i niedotleniona. To jednak nie wszystko. Zbyt gęsta limfa (odwodniona) nie jest w stanie odebrać od komórek wszystkich toksyn, które w naturalny sposób, poprzez przemianę materii, w nich powstają. W ten sposób z dnia na dzień mamy z jednej strony coraz bardziej niedożywiony, a z drugiej coraz bardziej zanieczyszczony organizm.

Regularne picie odpowiednich ilości wody jest integralną częścią warzywno-owocowego oczyszczania organizmu. Podczas takiego postu masz wyraźne wytyczne ile płynów i w jakich momentach należy przyjąć, aby nawodnić organizm i zintensyfikować pozbywanie się nagromadzonych przez lata toksyn.

Co więcej, te dwa tygodnie wystarczą, aby wyrobić sobie zdrowy nawyk do regularnego sięgania po wodę i picie nie tylko wtedy, gdy odczuwamy pragnienie, które jest pierwszym symptomem odwodnienia, ale też wtedy, gdy np. masz spadek energii, albo nastroju. Świeża woda potrafi dostarczyć więcej energii niż kawa czy też inny napój energetyczny.

Takie zdrowe nawyki wyrobione podczas diety oczyszczającej powinny pozostać z Tobą już na lata.

3. Oczyszczenie z toksyn i odżywienie.

Duża ilość płynów w połączeniu z olbrzymią ilością bioaktywnych składników odżywczych powoduje udrożnienie naturalnych kanałów pozbywania się toksyn (wątroba, nerki, skóra) i stopniowe wydalanie nagromadzonych przez lata toksyn. Intensywność tego zjawiska jest uzależniona od stylu życia (odżywianie, aktywność fizyczna, zanieczyszczenie otoczenia). Może się pojawić nieciekawie pachnący pot, bóle głowy przez uwolnione do krwi toksyny i wiele innych okresowych symptomów oczyszczania się organizmu.

Bardzo ważne jest, aby w tym okresie wytrwać i nie wracać do poprzedniego stylu odżywiania się. Te objawy są okresowe, zazwyczaj ustępują 3, 4-ego dnia diety (po wejściu w odżywianie wewnętrzne). Nagroda, jaka Cię czeka po ich ustąpieniu jest niewspółmierna do tego krótkiego okresu niewygody.

Można pomyśleć, że ja jestem mega szczęściarzem, albo kimś kto sobie na to troszkę zapracował, bo w moim przypadku, żadne z powyższych, ani inne bardzo nieprzyjemne objawy się nie pojawiły. Szczęście to przypisuję do faktu, że przez ostatnich kilka lat naprawdę zdrowo się odżywiam. Ale również temu, że to nie było moje pierwsze oczyszczanie – przy pierwszym było trochę gorzej, pojawił się ból głowy i problemy jelitowe.

Przez 2-tygodniowy okres warzywno-owocowej diety oczyszczającej wchłonąłem prawie 2 skrzynki naszych lokalnych polskich warzyw.

Duży nacisk kładłem na warzywa zielone (ogórki, sałata, koper, pietruszka, cukinia, id.), które mają największą gęstość odżywczą, tzn. stosunek mikroelementów (witaminy, enzymy, minerały i fitoskładniki) do makroelementów (białko, tłuszcz, węglowodany). Dlatego, jeżeli miałem jakiekolwiek braki mikroelementów to po tych dwóch tygodniach bez wątpienia zostały uzupełnione i to z nawiązką.

To dobry moment, aby wspomnieć o swoistym paradoksie. Obecnie większość ludzi jest przejedzonych i niedożywionych jednocześnie. Jak to możliwe? Bo stosując typową dietę (produkty przetworzone i oczyszczone) spożywają dużą ilość kalorii przy niewielkiej ilości mikroelementów (substancji odżywczych). Dlatego czasem nawet po sutym posiłku szybko stają się głodni, ponieważ organizm mający deficyt mikroelementów ciągle domaga się kolejnej porcji pokarmu w nadziei, że tam znajdzie brakujące mikroelementy. To prowadzi do przejadania się i nadwagi.

4. Eksplozja poziomu energii.

Ile energii drzemie w dobrze odżywionym i nawodnionym organizmie dowie się ten, kto…. przeprowadzi oczyszczanie np. warzywno-owocowe. Jak to możliwe, że w sytuacji, gdy nie pijemy kawy ani innych pobudzaczy, jemy dziennie mniej niż 800 kalorii wstajemy rano wypoczęci, chętni do życia, pełni humoru i pozytywnej energii? To po prostu tak to działa.

Oczywiście nie od razu, szczególnie dla osób, które muszą na czas oczyszczania odstawić wszelkie wspomagacze. Na początku to może być szok. Oprócz tego, że źle się czują uświadamiają sobie, że są od nich po prostu uzależnieni… Taki stan trawa kilka dni, ale już w drugiej połowie pierwszego tygodnia oczyszczania większość ludzi odczuwa taki przypływ energii i chęci do życia, że aż trudno to opisać.

Oczywiście znowu, to jest trochę zależne od tego z jakiego poziomu startujesz, tzn. w jakim stanie jest Twój organizm przed rozpoczęciem oczyszczania. Jeżeli na co dzień nie pijasz kawy i czujesz się przynajmniej przeciętnie to ten wzrost energii może nie być aż tak powalający. Jednak dla osób, które są ciągle ospałe, przemęczone to może być naprawdę zmieniające życie doświadczenie.

Ja zaliczam się do tej pierwszej kategorii ludzi, kawy nie pijam już od ponad roku (odzwyczaiłem się po pierwszym oczyszczaniu) więc podczas mojego postu aż tak piorunujących zmian poziomu energii nie zauważyłem. Jednak wyraźnie podniósł się mój poziom entuzjazmu, szczególnie gdy zobaczyłem, że obwód mojego brzucha spada 🙂

UWAGA: Bezpłatny eBook!

“5 kluczowych zasad oczyszczania

warzywno-owocowego”

 

Bezpłatny eBook, a w nim:

 

1. Trzy fazy detoksu, przez które musisz przejść.
2. Potęga nawadniania – udrożnij „wewnętrzną oczyszczalnię”.
3. Niech pokarm Cię uzdrowi – świeże, surowe, odżywcze.
4. Czas dla Ciebie i Twojego ciała.
5. Odżywianie wewnętrzne – nie szalej z kaloriami.

Co mnie zaskoczyło?

Podczas mojego pierwszego oczyszczania warzywno-owocowego (prawie dwa lata temu) na 3 dzień pojawiała się biegunka. Wtedy jeszcze nie wiedziałem co to oznacza. Otóż organizm w trakcie oczyszczania robi sobie „wewnętrzne porządku” (wymienia to, co zużyte). Ze względu na typową dietę większość ludzi ma problemy ze szczelnością jelit. Wystarczy zrobić sobie prosty test –  napić się soku z buraka (tak ze 2 szklanki najlepiej) i przez najbliższe 12 godzin obserwować kolor moczu. Jeżeli ma zabarwienie czerwone to może oznaczać, że mamy problem ze szczelnością jelit.

Jeżeli tak jest to podczas występujących w oczyszczaniu porządków organizm złuszcza zwyrodniałą błonę śluzową jelita (wtedy występuje okresowa bieguna), po czym następuje regeneracja śluzówki. I od tej pory mamy już szczelne jelita.

Ku mojemu miłemu zaskoczeniu podczas tej diety oczyszczającej takie objawy nie wystąpiły, co może oznaczać, ze z moimi jelitami wszystko było w porządku :-).

Trzeciego dnia oczyszczania wystąpił natomiast inny symptom walki organizmu z toksynami. Tego dnia wieczorem zrobiło mi się pioruńsko zimno, co nie zdarza mi się prawie nigdy. Czytając wieczorem książkę przykryłem się kocem i przy ciepłej herbatce ziołowej miło spędziłem resztę wieczoru.

Kolejny raz mój organizm zaskoczył mnie w połowie oczyszczania. Tego dnia korzystając ze sprzyjającej aury byliśmy razem z zaprzyjaźnioną rodziną nad zalewem. Dzień był aktywny, kąpiele w wodzie, gry sportowe na świeżym powietrzu – było super. Jednak po powrocie do domu, wczesnym wieczorem dopadł mnie zupełny brak energii i ogromna senność. Czegoś takiego nie pamiętam, abym miał wcześniej. Rozwiązanie było oczywiste – wcześniejsze położenie się do łózka i dłuższy niż zwykle sen.

Wypróżniać powinniśmy się przynajmniej raz dziennie, najlepiej rano, bo wtedy jelito grube ma swój szczyt aktywności dobowej. U mnie do czasu oczyszczania było „jak w zegarku” (rano, zaraz po porannej wodzie). Jednak rozpoczęcie diety oczyszczającej rozregulowało mój organizm i wypróżnienia zaczęły się pojawiać rzadziej w przypadkowych porach dnia. Sytuacja wróciła do normy 8 dnia oczyszczania i od tego dnia wszystko było jak poprzednio.

oczyszczanie organizmu

Oczyszczanie organizmu

Oczyszczanie a moja praca zawodowa.

Przed rozpoczęciem postu miałem obawy, czy uda mi się pogodzić chodzenie do pracy 5 razy w tygodniu z przygotowywaniem i spożywaniem w pracy potraw oczyszczających.

W miarę upływu czasu wypracowywałem sobie schemat, który znacząco ułatwił mi życie. Gotowałem raz dziennie, po południu zaraz po przyjściu z pracy. Od razu przygotowywałem większe porcje, tak, aby wystarczyła na 2-3 posiłki. Jedną porcję zjadałem wieczorem, druga była na śniadanie, albo obiad dnia kolejnego. Rano, gdy wstałem, miałem już gotową do odgrzania zupę (przygotowana wczoraj lub przedwczoraj) i obiad do pracy. Dodatkowo rano robiłem zawsze dwie surówki, które również zabierałem z sobą do pracy. W praktyce codziennie spędzałem w kuchni około 1,5 godziny.

Na początku obawiałam się, że będę głodna i będzie mi słabo oraz czy wytrzymam cały program oczyszczania. Dzięki temu kursowi  uzyskałam duży spadek wagi (7kg), oraz początek samoleczenia organizmu - mam plamy na skórze które zrobiły się wyraźnie jaśniejsze.

Bardzo podobała mi się przejrzysta lista zakupów, proste i szybkie przepisy, oraz zupy bez mięsa. Kurs ten z wyżej wymienionych powodów szczerze polecam,  bardzo  podobał mi się też stały kontakt na facebooku, wsparcie i słowa otuchy (audio).

Gabriela Adamska-Bury

Oczyszczanie a dieta pozostałych domowników.

Tu miałem dwie obawy. Jak ja będę znosił zapachy pyszności, którymi zajada się moja rodzina oraz czy teraz będziemy musieli gotować niezależnie dla mnie i dla całej reszty. Pierwsza obawa okazała się zupełnie niezasadna. Otóż podczas oczyszczania, gdy jesteś na odżywianiu wewnętrznym poczucie „wyłączenia głodu” jest tak silne, że ja stałem się niemalże „głuchy” na inne, wcześniej uwielbiane zapachy.

Raz, ale to jedyny raz podczas tych dwóch tygodni pociekła mi ślinka, gdy córka przygotowała pachnące naleśniki. Ja wtedy siedząc obok nich jadałem krem pomidorowy i faktycznie poczułem, że te naleśniki, chyba by mi bardziej smakowały. Jednak był to jedyny raz, więc o żadnym poświęceniu w odmawianiu sobie potraw jadanych przez inne osoby nie może być mowy.

Jednak działa to również w drugą stronę. Czy któraś z potraw, które ja sobie przygotuję może być zjadana również przez inne, nie oczyszczające się osoby? Zdecydowanie tak! Gdy nagotowaliśmy cały gar słodkiej kapusty bez tłuszczu, takiej do oczyszczania, to do części z niej dodaliśmy zdrowy tłuszcz (może być mało, olej lniany, itd.) i otrzymaliśmy pełnowartościowy posiłek (tłuszcz daje kalorie) dla pozostałych członków rodziny. Podobne kombinacje można robić z innymi daniami, np. do sałatek dodać olej, uprażone pestki słonecznika, ser, itd.

Koszty produktów na potrawy oczyszczające.

Na początku może się to wydać dziwne, jednak na zakupy podczas diety oczyszczającej wydajemy mniej niż podczas normalnego odżywiania się. Dlaczego? Bo nie kupujemy w tym czasie najbardziej kosztownych produktów: mięsa, sera i wszelkiego nabiału, olejów i innych tłuszczy, orzechów, nasion, kawy i alkoholu.

Na liście zakupów znajdą się jedynie nasze lokalne polskie warzywa, które w porównaniu do wcześniej wymienionych produktów są niewspółmiernie tanie. Jedynym wyjątkiem są cytrusy (cytryna, grejpfrut), ale są tego pojedyncze sztuki.

Dlaczego wybrałem ten termin oczyszczania?

Były dwa powody. Pierwszy był taki, że w tym okresie (końcówka sierpnia) mamy ogromny wybór świeżych i tanich naszych lokalnych, wyhodowanych w Polsce warzyw. W naszej rodzinie większe ilości warzyw kupujemy raz w tygodniu na lokalnym targu, u upatrzonych rolników, którzy produkują „jak dla siebie”. Oczywiście jeżeli nie masz dostępu do takich warzyw to i tak możesz takie oczyszczanie przeprowadzić posiłkując się warzywami nawet z marketu. To zdecydowanie zdrowsze niż dalsze trwanie w „typowej” diecie.

Drugi powód jest taki, że na własnej skórze chciałem przetestować dietę oczyszczającą, którą w formie kursu internetowego ułożyła i wcześniej już przetestowała Tatiana. Krok po kroku przechodziłem przez wszystkie wymienione w materiałach szkoleniowych zalecenia, aby jeszcze na tym etapie wyłapać ewentualne nieścisłości. Oczywiście po to, aby finalna wersja kursu była jak najbardziej dopracowana.

Takie oczyszczanie warzywno-owocowe (lub inne) możesz przejść samodzielnie, posiłkując się materiałami wyszperanymi z internetu. My też tak zaczynaliśmy i wiemy, że da się to zrobić. Wiemy jednak też, że szczególnie na początku można popełnić wiele prostych błędów, które mogą zniechęcić Cię do tej fenomenalnej terapii poprawiającej wygląd i samopoczucie lub zniweczyć osiągnięte przez nią efekty.

Dlatego właśnie powstał ten kurs, który jako pierwszy miałem przyjemność przetestować.

Zmiany, jakie zauważyłem po oczyszczaniu to duuużo lepiej śpię i nie "podjadam w nocy". Dodatkowo zmniejszył mi się apetyt. Nie ciągnie mnie do słodyczy.

Polecam ten kurs, bo to fajny wstęp do zmiany nawyków żywieniowych. Wprawdzie dość szokowy, ale działa.

Najbardziej podobało mi się prowadzenie za "rękę". Jest menu, są listy zakupowe - wystarczy zrobić. Wszystkie materiały przygotowane na tip top. Bardzo odpowiadała mi forma kursu oraz przekazywania informacji. Przepisy w większości mi smakowały, a część na stałe zagościła w naszym menu.

Piotr Bucki

Dlaczego kurs – 3 ważne powody.

1. Wszystkie informacje w jednym miejscu.

W ramach tego kursu otrzymasz od nas komplet informacji:

  • jak się do oczyszczania organizmu przygotować – które grupy produktów i na jakim etapie należy odstawić, aby łagodnie wejść w fazę oczyszczania,
  • gotowe przepisy na każdy dzień oczyszczania, wraz ze spisem produktów potrzebnych do ich przygotowania oraz sklepy, w których zrobisz te zakupy „od ręki”,
  • jak wyjść z oczyszczania, aby nie zniweczyć uzyskanych efektów i utrwalić właśnie nabyte zdrowe nawyki.

2. Będziesz mieć wsparcie.

W ramach tego kursu otrzymasz wsparcie (wariant Premium) przez cały okres oczyszczania. Na zamkniętej grupie wsparcia na Facebook’u otrzymasz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania i razem z innymi uczestnikami kursu zdecydowanie łatwiej będzie Ci przejść przez oczyszczanie.

3. Zrobisz coś dobrego swojego zdrowia.

Każdy z nas ma tendencję do okładania różnych rzeczy na później. Zrobię to jutro, za tydzień, za miesiąc. A czas leci, leci, leci… Kupując kurs, który ma ustaloną datę rozpoczęcia i zakończenia nareszcie przestaniesz to przekładać i zrobisz coś naprawdę dobrego dla swojego zdrowia.

Ja z procesu mojego oczyszczania i uzyskanych w nim efektów jestem bardzo zadowolony. Jestem pewien, że takie oczyszczanie będę przeprowadzał częściej, przynajmniej raz w roku.

Więcej informacji o kursie Oczyszczanie Organizmu znajdziesz pod tym adresem – gorąco polecam! 🙂

Przed kursem obawiałam się, ze najzwyczajniej w świecie nie dam rady i wydane pieniądze się zmarnują. Ostatecznie zaskoczyłam samą siebie - wytrzymałam na diecie 24 dni. Okazało się, że warzywami naprawdę można się najeść i normalnie funkcjonować, w co niektórzy mocno powątpiewali. Dzięki kursowi schudłam 6 kg, czuję się zdrowsza, lżejsza, mam więcej energii. I ta radość i duma, że zrobiłam coś dobrego dla siebie – bezcenne.

Na kursie bardzo podobały mi się propozycje przepisów, lista zakupów. Szczególnie cenne były praktyczne wskazówki osoby, która zna to wszystko z własnego doświadczenia i wie co mówi. Grupa wsparcia na FB to też fajna sprawa 🙂

Polecam ten kurs każdemu, super przepisy, proste a zarazem bardzo smaczne. Kilka z nich na stałe włączam do codziennego menu. Cieszę się, że trafiłam na Wasz blog! 🙂

Katarzyna Mikołajczyk

UWAGA: Bezpłatny eBook!

“5 kluczowych zasad oczyszczania

warzywno-owocowego”

 

Bezpłatny eBook, a w nim:

 

1. Trzy fazy detoksu, przez które musisz przejść.
2. Potęga nawadniania – udrożnij „wewnętrzną oczyszczalnię”.
3. Niech pokarm Cię uzdrowi – świeże, surowe, odżywcze.
4. Czas dla Ciebie i Twojego ciała.
5. Odżywianie wewnętrzne – nie szalej z kaloriami.

Źródła informacji

2 SKOMENTUJ

Wyślij swoją wiadomość

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 Komentarze
  • 5 września 2016

    Chciałam dodać kilka uwag do tego ciekawego artykułu, jezeli można.
    1- różowe zabarwienie moczu może także oznaczać mało kwasu w żołądku.wedlug niektórych naturopatów
    2- należy tak zadbać o swoją florę jelitowa aby wypróżnianie następowało naturalnie kilka godz po posiłku
    3- dla osób z rozrośniętą candidą oczyszczanie jest niebezpieczne. Warzywa alkalizują zabijając część candidy i w ten sposób zwiększają ilość toksyn i wtórnie zakwaszają organizm. Ale ich organizmy mają już duży deficyt w
    witaminy B i magnezu i inne a do tego wielką ilość toksyn do zneutralizowania,tą z żywej i obumarłej cnadidy plus z całego organizmu i nie wyrabia się,i słabnie(dając symptomy alergii,grypy,begunki,osłabienia,chudnięcia i niemożnnosci przytycia, braku witalnosci itd) a candida rośnie w siłę (to tak w telegraficznym skrócie). Najpierw trzeba utemperować candide a potem detox alkaliczny.

    Anna Maria
    Odpowiedz
    • 5 września 2016

      Dziękuję Aniu za komentarz – naturalnie, że można w szczególności, że Twoje komentarze są wyjątkowo wartościowe 🙂

      Ad 2/ Masz rację, flora bakteryjna to podstawa, fundament naszej odporności i zdrowia. Podczas oczyszczania codziennie spożywałem jakieś pokarmy z bakteriami kwasu mlekowego (kapusta kiszona, ogórki, zakwas buraczany itd), czyli naturalne probiotyki. Czy Ty w takim przypadku robisz coś jeszcze? Oczywiście każdy z nas jest specyficzny, mój organizm na przykład potrzebuje trochę czasu, aby zaadoptować się do zmiany diety. Pamiętam, gdy przechodziliśmy kilka lat temu na pokarmy nieoczyszczone (ciemny chleb, makarony, mąka pełnoziarnista itd), wtedy również (podobnie jak teraz podczas oczyszczania) na początku wypróżnienia nie były regularne.
      Co masz natomiast na myśli pisząc, że wypróżnienia powinny następować kilka godzin po posiłku? Każdym posiłku?

      Ad 3/ Tu mam wrażenie odnosisz się od osób ogólnie niedożywionych – kwalifikowanych według medycyny chińskiej do grupy osób z niedoborami w konstytucji. Dla takich osób rzeczywiście oczyszczanie postem nie jest wskazane, przynajmniej do czasu, gdy odżywią organizm. Oczywiście przerost drożdżaka Candida może być jednym z powodów ich niedożywienia.

      Michał Jaworski
      Odpowiedz
Więcej Niż Zdrowe Odżywianie

Darmowy Bonus!

Zapisz się na News Letter i odbierz DARMOWEGO eBooka z najpopularniejszymi wpisami z bloga!

Nikomu nie będziemy udostępniać Twojego adresu email.