Sprawdź konkurs!
/ Potrawy bożonarodzeniowe / Barszcz czerwony na zakwasie

Barszcz czerwony na zakwasie

zakwas do świątecznego barszczu, barszcz czerwony na zakwasie, świąteczny barszcz, potrawy bożonarodzeniowe, świąteczny barszcz na zakwasie
Tatiana Jaworska on 15 grudnia 2015 - 06:00 in Potrawy bożonarodzeniowe, Wegetariańskie, Zdrowe odżywianie, Dieta, Zupa

Barszcz czerwony na zakwasie. Święta Bożego Narodzenia tuż tuż. Tym wpisem chcę zacząć cykl potraw świątecznych. Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy obchodzą święta, ale taki barszcz to nie tylko potrawa świąteczna, jak wskazuje tytuł 😉 Taki barszcz to bardzo zdrowa zupa na co dzień. Przygotowuje się ją w bardzo prosty sposób i to jest najpiękniejsze!

Składniki na zakwas do barszczu czerwonego:

  • 80 dag czerwonych buraków
  • 1 l wody
  • 1 łyżeczka kminku
  • 3 ząbki czosnku
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • 1 liść laurowy
  • 1 łyżeczka soli kamiennej
  • pół kromki chleba razowego na zakwasie (możesz pominąć, jeśli akurat nie masz)


IMG_8491_logo

Składniki na barszcz czerwony na zakwasie:

  • 1 litr wody
  • 2 liście laurowe
  • 40 g suszonych grzybów (dla małego dziecka 100 g pieczarek)
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 2 cebule
  • 1 por
  • pół selera
  • 8 ziaren ziela angielskiego
  • 5 ziaren pieprzu (dla małego dziecka pominąć)
  • 3 ząbki czosnku
  • około 1 łyżeczki soli kamiennej
  • zakwas z buraków
  • sok z cytryny

Zaczynam od zakwasu

Zagotowuję wodę i rozpuszczam w niej sól. Buraki obieram i kroję na cząstki. Wkładam do czystego naczynia kamionkowego (może być szklany słój).

IMG_8524_logo

Dodaję kminek, czosnek i kromkę chleba. Zalewam je powoli wrzącą wodą uważając aby naczynie nie pękło. Odstawiam pod przykryciem na tydzień w miejsce, gdzie jest temperatura między 18-22 stC. Codziennie mieszam zakwas wyparzonym widelcem, aby buraki z wierzchu znalazły się na dole naczynia. Jeśli buraki wystają ponad powierzchnię wody, przykrywam je spodeczkiem i przygniatam kamieniem.

IMG_8529_logo

I to wszystko. Po trzech, pięciu dniach fermentacja powinna być już widoczna, pojawią się maleńkie pęcherzyki i będzie czuć przyjemny winno-octowy zapach. (to zdanie przepisałam z wpisu Michała na temat zakwasu, który robił na upały :-))

Barszcz czerwony na zakwasie

Po 5-7 dniach zakwas jest gotowy. Przelewam do słoika i pozostawiam w lodówce, aby czekał na Wigilię. Może tak stać kilka tygodni.

Taki zakwas jest nie tylko wyjątkowy zdrowy, ale również bardzo smaczny do bezpośredniego spożycia. Nalewam do szklaneczek i na zdrowie 🙂

Mój czternastomiesięczny synek jest nim zachwycony!

A teraz przygotowanie barszczu

Zaczynam od namoczenia grzybów (około 10 minut) i wypłukania ich.

My lubimy intensywny barszcz dlatego zagotowuję 1 litr wody (tyle mam zakwasu) i wrzucam tam liść laurowy, po tym grzyby, marchewkę, pietruszkę. Zagotowuję.

Następnie dodaję cebulę, por, seler, ziele angielskie, pieprz. Gotuję 20 minut. Dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek, solę do smaku i zagotowuję.

Po kilku minutach, wyłączam gaz i przecedzam wywar, aby był klarowny. Dodaję zakwas, doprawiam sokiem z cytryny i ewentualnie odrobiną cukru nierafinowanego. Podgrzewam, ale nie zagotowuję, aby barszcz nie zmienił koloru na brunatny.

Gotowe. Wychodzą 2 litry barszczu. Proste, prawda? 🙂 Podaję go z pełnoziarnistymi uszkami (przepis na nie znajdziesz tu).

 Barszcz czerwony na zakwasie

Barszcz czerwony na zakwasie

Barszcz jest wyśmienity!

Smacznego!

Ale dlaczego właściwie <strong>barszcz</strong> jest taki zdrowy? Ale dlaczego właściwie barszcz jest taki zdrowy?

Dlatego, że jest przygotowany na zakwasie, a ten z kolei, jak każda kiszonka ma w sobie witaminę C i z grupy B, które zwiększają przyswajalność żelaza zawartego w burakach. Kwas foliowy, kwas mlekowy (działający na florę bakteryjną jelit), wapń, magnez i potas. Co to wszystko oznacza? To oznacza, że zakwas wzmacnia nasz układ odpornościowy, kości, wpływa pozytywnie na układ nerwowy i krwionośny.

Więcej o kiszonkach posłuchasz w podcaście “Jak kisić warzywa i owoce”, do czego gorąco zachęcam. 

Źródła informacji

Możesz być na bieżąco z tym, co się dzieje na blogu – zapisz się newsLetter – okienko poniżej. Raz w tygodniu otrzymasz maila z linkami do nowych artykułów bezpośrednio na Twoją skrzynkę pocztową 🙂

 

Streszczenie
Nazwa przepisu
Świąteczny barszcz na zakwasie
Opublikowany w
Czas przygotowania
Czas gotowania

9 SKOMENTUJ

Wyślij swoją wiadomość

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 Komentarze
  • 15 grudnia 2015

    Czy do zakwasu może być razowy z ziarnami na zakwasie?

    Beata
    Odpowiedz
    • 15 grudnia 2015

      Ten, który ja dałam był razowy, na zakwasie, ze słonecznikiem i siemieniem lnianym. Gdzieś czytałam, że powinien być tylko razowy (bez dodatków), ale ja dałam taki, jaki miałam w domu (zrobiony przez Michała, według tego przepisu: http://www.wiecejnizzdroweodzywianie.pl/chleb-na-zakwasie/) i zakwasowi nic się nie stało. Spodek, którym dociskałam buraki również wyparzałam.

      Tatiana Jaworska
      Odpowiedz
  • 19 grudnia 2015

    Mam ślinotok, uwielbiam barszcz! Jednak przygotowuję go nieco inaczej (tak jak moja Mam i Babcia zawsze robiły): na tarce o dużych oczkach trę warzywa i burak, wkładam do garnka i dorzucam przyprawy. Zalewam wszystko gorącą. wodą i przykrywam. Czekam, aż wystygnie. Po wystudzeniu przecedzam przez sitko. Tak otrzymany płyn łączę z zakwasem (a jak nie mam zakwasu, też jest dobry, choć łagodniejszy, barszczyk). Przed podaniem podgrzewam.

    Basia
    Odpowiedz
    • 19 grudnia 2015

      Czy to znaczy Basiu, że buraki ścierasz świeże?
      I jeszcze pytanie: a jak robisz zakwas?

      Tatiana Jaworska
      Odpowiedz
  • 21 marca 2016

    Najpyszniejszy barszcz jaki jadłam. Niesamowicie smakuje. Radosc z samodzielnie przygotowanego zakwasu jeszcze większa. Bardzo dziekuje za inspiracje 🙂

    Ania
    Odpowiedz
    • 21 marca 2016

      Ale się cieszę! Naprawdę. Mi pierwszy zakwas, który robiłam rok temu nie wyszedł – na niedopracowany przepis natrafiłam. Tym bardziej się cieszę, że ten z mojego przepisu Ci wyszedł 🙂

      Tatiana Jaworska
      Odpowiedz
      • 13 kwietnia 2016

        Pierwszym razem poszło bez problemu. Tym razem pojawiaja sie białe, malutkie bąbelki…czy cos jest nie tak?

        Ania
        Odpowiedz
        • 13 kwietnia 2016

          Białe malutkie bąbelki? A może to piana? Jeśli piana, to ją zbierz. I patrz, co dalej będzie. Na moich czasami pojawia się piana, czasami nie. Najważniejsze, aby zapach był odpowiedni i nie było pleśni. Ale mieszasz raz dziennie, prawda?

          Tatiana Jaworska
          Odpowiedz
          • 14 kwietnia 2016

            Tak, taka piana, ale dzisiaj już jej mniej. Czekamy. Pozdrawiam 🙂

            Ania
            Odpowiedz
Więcej Niż Zdrowe Odżywianie

Darmowy Bonus!

Zapisz się na News Letter i odbierz DARMOWEGO eBooka z najpopularniejszymi wpisami z bloga!

Nikomu nie będziemy udostępniać Twojego adresu email.